Środa, 23 sierpnia 2017 
 London Filmmakers Co-operative
autor: Łukasz Knasiecki
 

Londyn w okresie międzywojennym był jednym z najbardziej aktywnych centrów kina awangardowego. Tworzyli tutaj m.in. Len Lye, dokumentali?ci związani z G.P.O. Film Unit Johna Griersona, arty?ci związani z pismem Close-Up oraz przebywający na emigracji polscy filmowcy - Franciszek i Stefania Themersonowie. Po wojnie aktywno?ć ta niemal całkowicie zanikła, co zresztą wspólne było dla obszaru całej Europy.

Dopiero amerykańska eksplozja kontrkultury lat 60-tych rozbudziła na nowo zainteresowanie kinem eksperymentalnym w Europie. Choć w Anglii sporadycznie tworzyli już na początku lat 60-tych filmy Anthony Balch (Towers Open Fire z Williamem S. Burroughsem) czy Jeff Keen, dopiero działalno?ć powstałej w połowie lat 60-tych grupy London Filmmakers Co-operative przywróciła Londynowi film eksperymentalny na dobre. Możliwe to było dzięki pomocy Jonasa Mekasa oraz nowojorskiej Filmmakers Co-op, która od początku wspomagała brytyjskich artystów.

Pierwsze pokazy odbywały się w księgarni Better Books na Charing Cross Road. Kolejne miejsca zmieniały się (z powodów finansowych) jak w kalejdoskopie - klub UFO, Drury Lane Arts Lab (prowadzone przez wybitnego teoretyka kina awangardowego, Davida Curtisa), Robert Street Arts Lab, The Piano Factory, The Laundry. Każde z tych miejsc miało inny charakter i inne filmy w były w nich prezentowane i powstawały. Klub UFO słynął z psychodelicznych koncertów (np. wczesnych Pink Floyd), którym często towarzyszyły eksperymentalne projekcje, w Arts Lab królowały pokazy Expanded Cinema.

W 1966 roku do Londynu przyjechał na stypendium Steven Dwoskin, który stał się z Malcolmem Le Grice, oraz przybyłym także ze Stanów w 1968 roku Peterem Gidalem kluczową postacią sceny londyńskiej. W 1966 roku co-op wydaje pierwszy numer pisma Cinim oraz rozpoczyna dystrybucję filmów, na początku głównie autostwa swoich członków. W 1968 roku odbył się wielki przegląd New American Cinema w Londynie, który poka?nie rozszerzył kolekcję London Filmmakers co-op. Dzięki zebranym filmom grupa mogła zatrudnić na etat pierwszego pracownika i zająć się oficjalnie europejską dystrybucją kina eksperymentalnego. W kolejnych latach Filmmakers co-op wzbogaciło się o sprzęt filmowy, dzięki któremu jego członkowie zyskali dostęp do drogiej, filmowej technologii.

Należy tutaj dodać iż co-op przez cały czas swojego istnienia borykała się kłopotami finansowymi, co powodowane było problemami z uzyskiwaniem funduszy od oficjalnych instytucji kulturalnych. Musiały minąć lata nim kino eksperymentalne zaczęło pojawiać się National Film Theater a British Film Institute na poważnie zajął się jego opracowywaniem. Działaczy co-op nie omijały także interwencje policji - sztuka awangardowa postrzegana była jako siedlisko wszelkich dewiacji i ostoja narkotyków, toteż naloty na mieszkania i pracownie artystów były na porządku dziennym.

W 1973 roku katalog co-op liczył już około 500 pozycji i dynamicznie się rozszerzał. W kolejnych latach Steven Dwoskin wydał po?więconą kinu awangardowego książkę Film Is, do co-op przyłączył się amerykanin Deke Dusinberre, który zaagnażował się w jej prace na wiele kolejnych lat, pokazy filmowe ogranizowane były z coraz większą częstotliwo?cią. Londyńskie ?rodowisko kina eksperymentalnego odzyskało blask, którym ?wieciło w okresie międzywojennym.




Specyfiką prac autorstwa członków co-op jest zainteresowanie strukturą filmu, jego stroną materialną oraz samym momentem pokazu, projekcji. Te będące pochodną idei sztuki konceptualnej oraz performance zainteresowania zbliżały angielskie kino awangardowe bardziej ku eksperymentom austriackim (Kubelka) i polskim (kino analityczne, Robakowski) niż Amerykanom. Należy dodać iż twórczo?ć strukturalistów amerykańskich (Sharitsa, Snowa) została w Anglii zaprezentowana stosunkowo pó?no (na przełomie lat 60. i 70.) co skutecznie uchroniło strukturalizm angielski od wpływów zza oceanu.

Wspomniane fizyczne, materialne zainteresowanie filmem, znalazło swój wyraz w licznych realizacjach expanded cinema - instalacjach filmowych czy pokazach wieloekranowych. Jedną z pierwszych tego typu realizacji był film Castle One Malcolma Le Grice'a z 1968 roku, który składał się z wymieszanych obrazów found-footage oraz wiszącej, zapalonej żarówki, która dodatkowo instalowana była podczas pokazu przed ekranem kinowym. Sytuacja taka skutecznie odrealniała iluzję filmu (obecno?ć żarówki realnej i sfilmowanej), kierując widza w kierunku analizy problemów istoty samego medium filmowego - fizyczno?ci ta?my filmowej i procesu jej projekcji (?wiatło lampy skutecznie utrudniało oglądanie filmu).

Inni arty?ci szli podobną drogą, prezentując swoiste performance z użyciem wielu projektorów, ingerując w proces projekcji swoim ciałem czy przemieszczając projektory podczas projekcji. Interesującym przykładem może być tutaj film - instalacja Light Music Lis Rhodes, która składa się z dwóch ustawionych naprzeciwko siebie projektorów, wy?wietlających obraz składający się ze ruchomych, poziomych biało-czarnych linii. W tej akcji interesujący jest nie tyle obraz uzyskiwany na przeciwległych ?cianach (ekranach) ile samo skrzyżowane ?wiatło wydobywające się z projektorów, tworzące między nimi niezwykłą, ruchomą abstrakcyjną przestrzeń.

Charakterystyczne dla twórców skupionych wokół London Filmmakers co-op są także realizacje manipulujące szybko?cią przepływu ta?my oraz ustawieniem kamery podczas samego procesu filmowania. Wiele filmów operuje obrazem sfilmowanym poklatkowo czego efektem jest wielokrotne "przyspieszenie" filmowanej rzeczywisto?ci. Kamera znajduje się często w przypadkowym miejscu filmując "obcięte", niepełne kadry bąd? ustawiona na specjalnym wózku zmienia swoje położenie z podmuchami wiatru...

W kręgu londyńskiej grupy powstawały także filmy mniej radykalne, nawiązujące do nurtu podziemnego w kinie amerykańskim i filmu lirycznego. Dzięki tym filmom kino awangardowe było przyswajane przez szerszą publiczno?ć i skutecznie wpływało na nurt kina komercyjnego. Warto tutaj wspomnieć nostalgiczny Berlin Horse Le Grice'a z muzyką Briana Eno, przypominające Jacka Smitha i Warhola filmy Dwoskina czy kolażowe, pop-artowe filmy ekscentrycznego Jeffa Keena.

Duch London Filmmakers Co-operative rozwija się dalej. Jego animatorzy są dzi? profesorami najważniejszych szkół artystycznych Londynu. Dystrubucją zbiorów zajmuje się powstały w latach 90. Lux Center oraz grono entuzjastów kina eksperymentalnego takich jak Mark Webber, który prowadzi w Londynie cykliczne pokazy. Webber zorganizował w 2002 roku olbrzymią, objazdową retrospektywę pierwszych dziesięciu lat London Filmmakers Co-operative pod nazwą Shoot Shoot Shoot, którą wspiera szczegółowy program badawczy. Twórczo?ć filmowców z co-op została po latach oficjalnie uznana.



 
3CINEMA | Teksty| London Filmmakers Co-operative